Prywatne Ognisko Muzyczne pobiło gitarowy rekord Guinnessa we Wrocławiu.

W czwartek 1 maja, uczniowie, nauczyciele i przyjaciele ogniska wyruszyli do Wrocławia. Celem wycieczki było gitarowe bicie rekordu Guinnessa. Zebraliśmy się o godzinie 8:00 pod Ogniskiem, zapakowaliśmy 17 gitar do naszego busowego bagażnika i ruszyliśmy na Wrocław. Na rynku byliśmy kilka chwil po godzinie 11:00. Wielkie wrażenie zrobiła ogromna scena przypominająca coś w rodzaju fali. Cała impreza zaczynała się o 10:00, więc kiedy dotarliśmy na plac, muzyka już grała ze sceny. W pierwszej kolejności trzeba było się zarejestrować, by dostać się do strefy pod sceną, następnie znaleźliśmy dogodne miejsce, wyciągnęliśmy gitary, "śpiewniki" no i się zaczęło. Wspólnie graliśmy utwory, wraz z prowadzącym gitarowych maniaków, Leszkiem Cichońskim, jego bandem oraz zaproszonymi gośćmi, których była co nie miara. Do każdego utworu była zapraszana nowa postać, a były to naprawdę wielkie osobistości polskiej sceny .Wojtek Pilichowski ze swoim bandem, Dariusz Kozakiewcz z Perefectu, Wojciech Hoffmann z Turbo, Marek Jurecki z Budki Suflera. Zwyciężczyni The Voice of Poland - Natalia Sikora zaśpiewała "Dom wschodzącego słońca", a razem z Arką Noego zagraliśmy "Święty uśmiechnięty" dla Jana Pawła II. Były tez gwiazdy zagraniczne, jak brat Rolling Stones'owego
Micka - Chris Jagger który wręcz rasowo grał akustycznego bluesa. Był też Michael Agelo Batio i w końcu wielki Steve Vai! Pogoda nam dopisała, jednak na pół godziny przed samym biciem rekordu zebrały się chmury i kiedy próbnie przegrywaliśmy rekordowy utwór, zaczęło dość mocno padać.Gitarowego ducha to jednak nie ostudziło i o 16:00, 7344 gitary wspólnie zagrały Hendrixowskie Hey Joe, co pozwoliło na wpisanie nas do księgi rekordów Guinnessa. Poprzedni Wrocławski rekord został pobity o 102 punkty. Padało tak mocno, że czym prędzej uciekaliśmy z rynku na Wyspę Słodową gdzie miały odbyć się koncerty gwiazd. Sama okolica wyspy, trzeba dodać, jest cudowna - świetne miejsce na koncert. Gdy przybyliśmy na miejsce, grała już popularna Luxtorpeda, potem Chichoński Workshop i Uriah Heep. Na miejscu można tez było się posilić chociażby lokalnymi Łazankami. Wyjazd był bardzo udany - w przyszłym roku zabieramy większą ekipę z Nowego Tomyśla i nie tylko. Wszyscy, którzy bili rekord, mogą teraz mówić, że grali wspólnie z Kozakiewiczem, Cichońskim, czy chociażby Vaiem!

Sebastian Koberling

 

Link do GALERII


 

 
















































stat4u